<< powrót do tematu

Dieta po antybiotykach


Mechanizm działania antybiotyków jest różny, w zależności od zastosowanego leku. Zwykle jednak polega na hamowaniu procesów niezbędnych do życia drobnoustrojom, które wywołują infekcję.

 

O tym, jaki antybiotyk podać, lekarz decyduje najczęściej na podstawie własnego doświadczenia. Najczęściej zalecane są leki o szerokim zakresie działania, czyli niszczących wiele różnych szczepów bakterii. Bywa również tak, że to rodzice niejako wymuszają przepisanie antybiotyku, tak "na wszelki wypadek". Takie postępowanie może spowodować, że w przyszłości lek ten nie zadziała, ponieważ bakterie uodpornią się. Dodatkowo, zamiast wzmacniać układ odpornościowy dziecka, niejako "wyręcza" się go w zwalczaniu drobnoustrojów.

 

Podawanie antybiotyków, tak samo jak innych leków, wiąże się z występowaniem objawów ubocznych. Najczęściej są to: bóle brzucha, biegunki, nudności, czasem wymioty. Zwykle występują one podczas leczenia antybiotykami o szerokim zakresie działania i związane są ze zniszczeniem fizjologicznej, "korzystnej" mikroflory jelit, wrażliwej na podawany lek.

Podczas kuracji

Antybiotyki zwalczają nie tylko bakterie chorobotwórcze, ale również te, które są korzystne dla organizmu dziecka. Ich zadaniem jest regulowanie pracy jelit, ułatwianie trawienia pokarmów, uczestniczenie w produkcji witamin, a także utrzymanie właściwej równowagi kwasowo - zasadowej. Gdy więc dojdzie do zmniejszenia ilości "dobrych" bakterii, mogą pojawić się nieprzyjemne dolegliwości przewodu pokarmowego, jak na przykład wspomniane wyżej biegunki czy zaparcia. Na skutek utrudnionego wchłaniania może dojść również do niedoborów witamin.

 

Możemy pomóc organizmowi dziecka odzyskać równowagę - nie zapominajmy więc, żeby podczas kuracji podawać malcowi produkty obfitujące w bakterie probiotyczne.

 

Sposobem na neutralizowanie skutków ubocznych stosowania antybiotyków u niemowląt jest podawanie mieszanek mlecznych (mleko modyfikowane) wzbogacanych w probiotyki. Dzieciom powyżej 10. miesiąca życia można polecić kefiry, jogurty czy mleko acidofilne.

 

Jednak warto pamiętać, że zwiększanie ilości produktów mlecznych podczas kuracji może przynieść także niekorzystne efekty. Z racji dużej zawartości wapnia są one produktami o działaniu alkalizującym. Po ich spożyciu pH przewodu pokarmowego staje się zasadowe, a w takich warunkach antybiotyki mogą gorzej się wchłaniać. Znaczne zwiększenie ilości mleka i jego przetworów podczas kuracji może sprawić, że zastosowana terapia nie przyniesie zamierzonego efektu leczniczego. Nie trzeba jednak całkowicie z niego rezygnować, a raczej pamiętać, aby nie podawać malcowi produktów mlecznych bezpośrednio przed i do dwóch godzin po zażyciu antybiotyku. Szczeglnie przeciwwskazane jest np. popijanie leku mlekiem - najlepiej i najbezpieczniej do popicia podać wodę źródlaną. Dobrym rozwiązaniem może być podawanie bakterii probiotycznych w postaci kapsułki lub proszku do rozpuszczenia w wodzie źródlanej.

 

Podczas kuracji antybiotykiem często w dobrych intencjach podajemy dziecku preparaty mineralno - witaminowe. W takim przypadku lepiej zaczekać do zakończenia kuracji, ponieważ niektóre witaminy bądź minerały mogą pobudzać wzrost bakterii, a tym samym wydłużyć czas trwania infekcji.

Wracamy do formy

Po kuracji antybiotykiem, mimo że samopoczucie dziecka wydaje się lepsze, jego organizm pełnię formy odzyska dopiero po kilku tygodniach. Tyle czasu potrzeba, by zregenerować siły i wzmocnić układ odpornościowy. W trakcie infekcji malec z pewnością miał zmniejszony apetyt. Taka sytuacja jest normalna, ponieważ organizm koncentrował się głównie na walce z bakteriami i wirusami. Po wyleczeniu sytuacja jednak powinna stopniowo wracać do normy.

 

Najlepiej będzie, jeśli w okresie rekonwalescencji zapewnimy maluszkowi lekkostrawne posiłki. Nie obciążają one osłabionego chorobą organizmu. Warto też podawać je częściej, ale w mniejszych ilościach. Powinny one zawierać w swoim składzie pełnowartościowe białko - najlepiej w postaci drobiu i ryb - oraz mleka i jego przetworów, które są również naturalnym źródłem korzystnych bakterii zwanych probiotykami.

W całodziennym jadłospisie nie powinno zabraknąć znacznie większych niż normalnie ilości produktów dostarczających witamin i składników mineralnych, czyli: owoców i warzyw (np. w postaci świeżo wyciskanych soków), kisieli, galaretek, sałatek, surówek. Dobrym pomysłem są również warzywa gotowane na parze. Czasem dietę malca można wspomóc preparatem wielowitaminowym. Witaminy i minerały nie tylko wzmocnią odporność, ale pozwolą na szybszą regenerację sił maluszka, dodadzą mu energii i pobudzą apetyt. Pamiętajmy jednak, że decyzja o podaniu dziecku preparatu witaminowego powinna być każdorazowo skonsultowana z lekarzem.

 

Dieta malca powinna być bogata w probiotyki również po zakończeniu kuracji antybiotykiem, aby odbudować korzystną mikroflorę w jego organizmie oraz wzmocnić odporność. "Dobre" bakterie produkują substancje, które niszczą patogeny (bakterie szkodliwe dla zdrowia), tak wiec swoim działaniem przypominają nieco antybiotyki. Im więcej takich bakterii "zasiedli" jelita malucha, tym jego odporność będzie większa.

Po zakończonej kuracji antybiotykowej warto jednak zdecydować się na zwiększenie ilości mleka i jego przetworów, czyli jogurtów, kefirów, maślanki, mleka acidofilnego. Pamiętajmy, że najlepiej podawać je w postaci naturalnej, gdyż wsad owocowy może niestety niszczyć probiotyki.

 

Nie powinniśmy zapominać o odpowiedniej ilości płynów w diecie dziecka, ponieważ jego organizm w wyniku infekcji może być odwodniony. Zadbajmy o to, aby malec pił np. wodę źródlaną nawet, gdy o nią nie prosi.

RADA

Możemy również w bardzo prosty sposób sprawdzić czy jogurt, który lubi malec, jest źródłem bakterii kwasu mlekowego. W tym celu dodajemy kilka jego łyżek do mleka UHT. Jeśli mleko skwaśnieje, oznacza to, że produkt taki zawiera probiotyki, a jego podawanie przyniesie korzyści.

Wypoczynek

Zapewnijmy maluszkowi odpowiednią ilość wypoczynku. Nawet jeśli siły po infekcji powrócą szybko, to zwróćmy uwagę na to, by nasze dziecko zbytnio się nie forsowało i nie przegrzewało. Pamiętajmy, by nasza pociecha ubrana była w odpowiedni, przewiewny strój. Jeśli zaś będzie miała ochotę na drzemkę w ciągu dnia, powinnyśmy na to pozwolić i nie wybudzać tylko dlatego, że chcemy by wieczorem wcześniej zasnęło. Sen pozwala na szybszą regenerację sił i wzmocnienie odporności.

 

 

dr n. med. Aneta Czerwonogrodzka, dietetyk, Zakład Żywienia Człowieka, Warszawski Uniwersytet Medyczny