<< powrót do tematu

Tadek Niejadek - apetyt u dziecka


Troska o apetyt dziecka pojawia się zwykle ok. pierwszego roku życia, kiedy to jego dieta staje się bardziej urozmaicona. Przez kilka poprzednich miesięcy rodzice obserwowali, jak ich malec zwiększał ilość zjadanego pożywienia z jednej małej łyżeczki do trzech większych posiłków dziennie. Oczekują więc, że jego apetyt będzie nadal wzrastał.

Rosnę, ale już nie tak szybko jak na początku

Jednak dziecko nie rośnie w tym samym tempie - w pierwszym roku życia zwiększa swoją masę urodzeniową trzykrotnie, przybierając na wadze ok. 7 kg, a swoją długość powiększa o ok. 50% (25 cm) w stosunku do dnia urodzin.

W następnych latach masa ciała dziecka wzrasta tylko o 2 kg rocznie, a przyrosty długości wynoszą ok. 12 cm między 1. a 2. rokiem życia i 8 cm - w 3. roku życia. Mniej więcej w tym samym czasie zużywany jest gromadzony do tej pory tłuszcz (głównie z brzucha, rąk i nóg), kości dziecka wydłużają się, mięśnie twardnieją i stają się silniejsze. W miarę upływu czasu coraz więcej energii jest pożytkowane przez organizm na aktywność fizyczną, a coraz mniej na proces wzrostu.

 

Niestety, jeśli rodzice mają nierealne wyobrażenia na temat tego, ile dziecko powinno zjeść, mogą dojść do wniosku, że ich malec jest niejadkiem i starając się rozwiązać problem, który jeszcze nie istnieje, stwarzają go naprawdę.

Skąd te obawy?

Najczęstszym powodem obawy rodziców w sferze żywienia jest to, iż dziecko jest zbyt ruchliwe i stale zajęte, co powoduje, że według opinii rodziców nie ma czasu na jedzenie. Nie potrafi siedzieć na miejscu dostatecznie długo, żeby się najeść i tylko bawi się jedzeniem. Najważniejsze jest, aby rodzice stale mieli w pamięci, że nigdy żadne zdrowe dziecko nie zagłodziło się dlatego, że nie chciało jeść.

Okresy niechęci do jedzenia są zupełnie normalne, szczególnie u dzieci w wieku poniemowlęcym. Maluchy w tym czasie są uparte, zaczynają odczuwać satysfakcję, jaką daje im manipulowanie rodzicami. Bardzo szybko uczą się, że odmowa jedzenia wywołuje znacznie silniejszą reakcję niż rzucanie klockami. Jednak nie zawsze niechęć dziecka do jedzenia jest spowodowana przekorą.

 

Najlepiej wtedy zadać sobie kilka pytań:

  • Czy/Co dziecko zjadło w ciągu dnia?
  • Czy nie zjadło zbyt wielu przekąsek lub nie wypiło zbyt wiele mleka czy soku?
  • Czy to normalna pora posiłku?
  • Czy nie jest zdenerwowane, zmęczone, chore lub zmartwione?
  • Czy porcja na talerzu nie jest zbyt duża?
  • Czy jedzenie ładnie wygląda?
  • Czy rodzinie nie zaszło żadne wydarzenie, które mogło zachwiać jego poczucie bezpieczeństwa?
  • Czy ma odpowiedniej wielkości krzesełko oraz własne naczynia i sztućce?
  • Czy dziecko wykazało tego dnia mniejszą aktywność niż zazwyczaj?

Takich pytań można zadać sobie jeszcze dużo więcej.

 

Dziecko - zamiast jeść - bawi się jedzeniem

Około 1. roku życia dziecko manifestuje swoją niezależność mniejszym apetytem. Jego zainteresowania ulegają zróżnicowaniu. Interesuje się ono rzeczami, które są ciekawsze dla niego niż jedzenie. Nudzi się podczas posiłków, odwraca głowę, uderza sztućcami o stół. Mamy często denerwują się tymi zabawami i upierają się, aby karmić dziecko na swój sposób. Powinny jednak wytrzymać taką próbę. Jeśli dziecko bawi się rzucaniem na podłogę wszystkiego, co znajduje się w jego zasięgu, nie powinno się kłaść przed nim zbyt wiele jedzenia. Posiłek nie powinien się ciągnąć godzinami. Dziecko, jeśli jest unieruchomione przy stole przed talerzem, denerwuje się i nudzi. Po upływie 20 - 30 minut dalsze naleganie na zjedzenie zawartości talerza już niczemu nie służy. Najlepiej więc sprzątnąć posiłek, lecz nie proponować niczego w zamian. Przy następnym dziecko powinno już zjeść lepiej.

 

Opowiadanie bajek podczas posiłku

Przy jedzeniu nie powinno się opowiadać bajek, czytać, oglądać TV itp. W takim przypadku dziecko nie koncentruje się na jedzeniu. Jeśli dodatkowo czynności służą wsunięciu dziecku do otwartych ust łyżki z jedzeniem, kształtują nieprawidłowe nawyki żywieniowe. Dziecko wówczas je więcej niż wynika to z jego naturalnych potrzeb.

Jednak posiłki nie powinny przebiegać w zupełnej ciszy. Można mówić do dziecka w czasie posiłku lub w oczekiwaniu na to, aż zje. Zamiast opowiadać bajki, można uatrakcyjnić dziecku posiłek opowiadaniem o tym, co właśnie znajduje się na talerzu czy o tym, kto je przygotował. Takie tematy interesują większość dzieci, a dodatkowo nie odwracają jego uwagi od posiłku.

 

Moje dziecko je niewystarczająco

Takie obawy pojawiają się najczęściej i nigdy dość jest powtarzania, że nie trzeba się tym nadmiernie niepokoić. Jeśli podamy dziecku zróżnicowane (urozmaicone) pożywienie, powinno jeść w dostatecznych ilościach. Pamiętać należy jednak, że apetyt dziecka jest zmienny w różnych porach dnia i w zależności od posiłku. Nie powinno się robić wielkiego problemu, jeśli kilka razy zdarzy się, że malec nie zechce zjeść jakiejś części przygotowanej potrawy. Zmuszanie do jedzenia dziecka, które nie jest głodne, zwykle wywołuje problem. Mówienie "zjedz zupę, a będziesz silny i zdrowy" lub "zjedz mięso, a zrobisz przyjemność mamie, babci, itp." jest zawsze początkiem przymusu, który wywołuje mimowolny opór, a nawet otwarty sprzeciw dziecka. Przy tym zaburza jego apetyt.

Jak radzić sobie z Niejadkiem

  • Dopilnować, żeby dziecko zdążyło zgłodnieć pomiędzy posiłkami. Świeże powietrze, ćwiczenia fizyczne i sen zaostrzają apetyt.
  • Atmosfera podczas spożywania posiłków powinna być spokojna i miła. Nie powinno się oglądać TV, słuchać radia, czytać, grać np. w gry komputerowe, przeglądać gazet, itp.
  • Zapewnić dziecku odpowiednie sztućce i naczynia oraz odpowiedniej wielkości krzesło i stolik.
  • Podawać posiłki i przekąski o stałych porach - dzieci bardzo szybko wyrabiają sobie nawyk jedzenia w określonych porach.
  • Nie denerwować się na dziecko, gdy nie chce jeść. Jeśli posiłki będą mu się kojarzyły z gniewem, to jego niechęć do jedzenia może wzrosnąć.
  • Nie przeciągać posiłku, jeśli malec nie chce jeść i bawi się - spokojnie zabrać talerz ze stołu i pozwolić mu odejść.
  • Jeśli dziecko nie zje właściwego posiłku, nie należy go dokarmiać, lecz zaczekać do pory następnego.
  • Nie wymagać od dziecka, żeby zjadło wszystko, co ma na talerzu. Dzieci wiedzą, kiedy mają dość.
  • Pozwolić dziecku wybrać to, na co ma ochotę z kilku zaproponowanych potraw.
  • Nie okazywać złości, kiedy coś zrzuci lub rozleje.
  • Ilekroć, jeśli to możliwe, posiłki powinny być zjadane z całą rodziną.
  • Pozwolić dziecku pomagać przy robieniu zakupów i przygotowywaniu.
  • Zachęcać dziecko do próbowania nowych rodzajów żywności. Łatwiej je będzie do tego nakłonić, jeśli będzie uczestniczyło w przygotowywaniu nowej potrawy. Łatwiej jest ją wprowadzać, kiedy dziecko jest głodne. Należy okazać zadowolenie, kiedy malec spróbuje i zje z przyjemnością.
  • Nie przekazywać dziecku własnych upodobań kulinarnych. Należy dawać przykład, jedząc to samo, co ono i nie pokazując, że się tego nie lubi.
  • Nie przekupywać malucha deserami i słodyczami, gdyż wtedy stają się one bardziej pożądane niż normalne jedzenie.
  • Czasem dzieci nie chcą jeść, ponieważ dostają jedzenie w niewłaściwej kolejności. Odmówią zjedzenia kanapki, gdyż chce im się pić. Dzieciom najlepiej jest podawać do picia czystą wodę (niegazowaną, bezsmakową). Sok owocowy, słodka herbata czy kolorowe napoje są traktowane przez organizm jako pokarm. Jeśli już podajemy je dziecku, powinny stanowić raczej uzupełnienie posiłku. Podane pomiędzy nimi mogą zaburzać jego apetyt.

 

Jeśli rodzice są zaniepokojeni brakiem apetytu u dziecka, w pierwszej kolejności należy im polecić spisywanie przez kilka dni (najlepiej tydzień) wszystkiego, co malec zjada i wypija oraz porównanie tego z poniższą tabelą. Gdy okaże się, że ilości w średniej całodziennej racji pokarmowej są mniejsze niż zalecane, należy skontaktować się z lekarzem oraz dietetykiem.

 

 

dr n. med. Aneta Czerwonogrodzka, dietetyk, Zakład Żywienia Człowieka, Warszawski Uniwersytet Medyczny