Mam 18 miesięcy

ROZWÓJ FIZYCZNY
Półtoraroczny maluch już zazwyczaj dość dobrze opanował umiejętność chodzenia, pora teraz na nowe zdobycze - bieganie i chodzenie do tyłu. Nie obejdzie się oczywiście bez upadków, dlatego zadbaj o to, by w domu nie było zbyt wielu ostrych krawędzi, na których można zrobić sobie krzywdę. Na ulicy pilnuj, by dziecko nie wybiegło na jezdnię, najlepiej mocno trzymając je za nadgarstek, gdyż ono samo nie zdaje sobie jeszcze sprawy z czyhających niebezpieczeństw.
Korzystając z nowych umiejętności ruchowych malca warto zainteresować go tańcem - oczywiście nie będzie to balet klasyczny, ale po prostu zwykłe podrygiwanie w takt muzyki, kręcenie bioderkami - coś, co z pewnością możecie robić wspólnie.
Powoli coraz łatwiejsze staje się wchodzenie po schodach, a z czasem - także schodzenie z nich. Te umiejętności przydadzą się na placu zabaw, gdzie możecie znaleźć zjeżdżalnię. Chodząc maluch chętnie ciągnie za sobą ulubioną zabawkę na sznurku albo nawet pcha wózek na spacerze.
Połowa drugiego roku życia to również początki sprawnego posługiwania się łyżeczką - być może Twojemu dziecku już udaje się ta sztuka i samo zjada zupkę? Jeśli tak, pochwal je za to, wszak opanowało bardzo trudną dla siebie umiejętność związaną z koordynacją wzrokowo - ruchową.
Jeśli do tej pory Twojemu maluchowi sprawiało trudność dopasowanie klocka do otworu w zabawce, którą mu kupiłaś, to teraz to powinno już się udać.
Połowa drugiego roku życia to też dobry moment na trening toaletowy - pokaż dziecku, że fajnie jest pochodzić sobie bez niewygodnej pieluszki i dlatego warto załatwiać potrzeby fizjologiczne do nocnika.
ROZWÓJ INTELEKTUALNY
W tym wieku dziecko nadal poznaje swoje ciało, potrafi bezbłędnie pokazać wszystkie jego części, a nawet je po swojemu nazwać. Zna coraz więcej słów (nawet 50), ale często wymawia je tylko częściowo lub zniekształca. Potrafi pokazać, że czegoś chce, mówiąc "daj" albo "da". Nazywa swoje zabawki mówiąc np. "lala". Potrafi rozróżnić język ojczysty od innych.
To dobry czas na naukę rymowanych wierszyków - oczywiście przez pewien czas rodzic będzie je musiał mówić samodzielnie, a dziecko będzie mu tylko towarzyszyć powtarzając poszczególne sylaby. Warto więc nauczyć dziecko (i siebie, jeśli trzeba) wierszyków typu:
"Idzie kominiarz po drabinie, fiku miku... i w kominie!"
"Idzie rak, nieborak, jak ugryzie - będzie znak!"
"Tu sroczka kaszkę warzyła, ogonek sobie sparzyła.. Temu dała na miseczkę, temu dała na łyżeczkę, temu, bo grzecznie prosił, temu, bo wodę nosił, a temu najmniejszemu nic nie dała, tylko ogonkiem zamieszała, i frrr... daleko poleciała!"
Pokazuj przy okazji odpowiednie punkty na ciałku dziecka.
Podobnie jak wierszyków naucz swoje dziecko prostych piosenek, słuchajcie ich razem z płyt, próbujcie wspólnie śpiewać i tańczyć, wystukiwać rytm - na pewno malcowi to wszystko bardzo się spodoba.
Ponieważ maluch jest niezwykle już skrupulatnym obserwatorem, nieraz zaskoczy Cię wykonywaniem czynności, o które byś go nie podejrzewała - otworzy kluczem szafę czy drzwi (jeśli tylko uda mu się do nich dostać), odkręci uchwyt od szuflady, założy Twoje buty i będzie w nich paradować po mieszkaniu. Ma też coraz większą wyobraźnię i potrafi użyć znanego przedmiotu w zupełnie innym celu niż ten, do którego jest przeznaczony.
Wykorzystaj chęć dziecka do naśladowania dorosłych i już teraz naucz je prostych czynności typu zbieranie rozrzuconych kredek czy ścieranie kurzu ze stolika, zanim na każde polecenie usłyszysz słówko "nie".
Półtoraroczniak doskonale rozpoznaje już przedmioty na obrazkach, zwierzęta, wspomniane wyżej części ciała i potrafi je wskazać, a także często po swojemu nazwać.
ROZWÓJ SPOŁECZNY
Dziecko w tym wieku potrafi już współdziałać z rodzicami, jednak nie przejawia większego zainteresowania innymi dziećmi. Nie ma też wielkiej ochoty, by dzielić się z nimi swoimi zabawkami. Nie martw się jednak, że rośnie Ci mały egoista - to po prostu taki etap w rozwoju, który każdy musi przejść. Ważne jest, czego uczysz swoje dziecko i co pokazujesz na własnym przykładzie.
Powoli zaczynają się już pojawiać symptomy tzw. buntu dwulatka - zmienne nastroje, bicie, gryzienie, szczypanie w odpowiedzi na zakazy, niechęć do czynności higienicznych, które zmuszają do przebywania w jednym miejscu, np. zmian pieluszki.
Czasem dziecko staje się niejadkiem, ponieważ po prostu "nie ma czasu" na jedzenie. Warto wtedy zainteresować je np. warzywami, z których ułożymy na talerzu jakiś fajny obrazek (np. uśmiechniętą buzię). Albo pobawcie się razem w karmienie lalki czy misia - jedna łyżka zupki dla misia, jedna dla dziecka.
Potrzeba rytuałów jest nadal bardzo silna, więc nie walcz z nią - to daje dziecku poczucie bezpieczeństwa i na pewno nie omieszka Cię upomnieć, jeśli coś zrobisz w innej niż zwykle kolejności.