<< powrót do tematu

Jak przekonać dziecko do jedzenia owoców?


Większość dzieci je lubi, ale są i takie, które wolą zjeść coś innego. Uważajmy również, aby w menu malucha ten sam owoc nie pojawiał się dzień w dzień.

Większość rodziców popada w rutynę. Dzieje się tak najczęściej zimą, szczególnie jeśli w ich regionie dostępnych jest niewiele owoców.

W supermarketach znajdziemy niemal wszystkie rodzaje sprowadzane z całego świata, jednak nie dajmy się skusić. Aby wyglądały one kusząco, stosuje się w ich uprawie większe ilości pestycydów i konserwantów. Najlepszym wyjściem jest pozostanie przy owocach dostępnych w danym okresie w naszym kraju. Możemy również korzystać z gotowych musów owocowych dla dzieci, mrożonek i owoców w puszkach lub przygotowanych latem domowych przetworów.

UROZMAICENIE, CZYLI OWOCOWA ZAMIANA

Podając różne owoce unikniemy spożywania zbyt dużej ilości jednego rodzaju pestycydu. Oto kilka propozycji jak zastąpić jeden owoc innymi.

 

Jeśli nasz maluch lubi jabłka prawdopodobnie zasmakują mu również gruszki i sharony (inne nazwy to: Persymona, kaki, jabłko orientu).

 

Zamiast pomarańczy spróbujmy podać mandarynki, grejpfruity żółte i czerwone, pamelo.

 

Jeśli malec przepada za brzoskwiniami być może lubi też morele. Zaproponujmy mu również suszone lub te z puszki.

 

Winogrona zastąpmy rodzynkami, borówkami amerykańskimi, jagodami, malinami, jeżynami czy suszoną żurawiną.

 

Jeśli lubi truskawki nie powinien marudzić, gdy dostanie włochate kiwi czy poziomki.

 

KILKA SPOSOBÓW NA ZWIĘKSZENIE ILOŚCI OWOCÓW W DIECIE MALCA

Nie bójmy się używać owoców w puszkach, szczególnie gdy w danej porze roku brakuje niektórych. Zimą przygotowujmy z nich zapiekanki z kruszonką czy dodawajmy do kruchych ciasteczek oraz niektórych potraw (np. ryż z brzoskwiniami/ananasem i kurczakiem). Zmieszajmy je ze świeżymi owocami i przygotujmy sałatkę.

 

Zróbmy koktajl mleczny (shake´a) z mrożonych owoców.

 

Przyrządzajmy te same owoce na różne sposoby: jabłko pieczone i suszone, banany pieczone z brązowym cukrem, banany zamrożone - smakują jak lody, podobnie bezpestkowe winogrona, szaszłyki z melonów i innych owoców.

 

Jako przekąskę do szkoły czy w podróży zaproponujmy suszone owoce.

 

Nakładajmy świeże, mrożone i przecierane owoce na naleśniki i gofry.

 

Przygotowujmy galaretki z owocami.

 

Podawajmy owoce gotowe do zjedzenia: obrane i pokrojone.

 

Dodawajmy owoce do musli, płatków, jogurtów, budyniu i kisielu.

 

Do przygotowywania ciast i wypieków na proszku do pieczenia używajmy zamiast oleju, przecieru jabłkowego, rozgniecionego banana lub rozgniecionych suszonych śliwek. Można do tego celu użyć również gotowych słoiczków z owocami przeznaczonych dla niemowląt.

 

Dodawajmy pokrojone owoce do sałatek z tuńczykiem czy kurczakiem.

 

Pamiętajmy przy tym, żeby nie zmuszać malca do jedzenia owoców, których nie polubił. Wykażmy się pomysłowością - wykrójmy plaster jabłka i zróbmy mu oczy z jagód, buzię z truskawki. Włączmy malucha do wspólnego przygotowywania posiłków i pozwólmy mu wybrać to, co lubi lub na co właśnie ma ochotę. Owoce to bogactwo witamin i błonnika pokarmowego. Powinny się znaleźć w diecie dzieci, w co najmniej 2 posiłkach w ciągu dnia.

 

 

Autor: dr n. med. Aneta Czerwonogrodzka, dietetyk, Zakład Żywienia Człowieka, Warszawski Uniwersytet Medyczny.