Kolka u noworodka - sposoby i wskazówki dla Rodziców
U maluchów kolka jest zazwyczaj objawem niestrawności. Jeżeli niemowlę krzyczy, nie można go uspokoić, a do tego jego brzuszek jest napięty i gwałtowne podkurcza ono nóżki możemy mieć pewność, że chodzi właśnie o kolkę.
Dolegliwości pojawiają się zwykle w okolicy 3. tygodnia życia i trwają przez pierwsze trzy, cztery miesiące. Występują najczęściej wieczorem między godziną 18.00 a 22.00 i utrzymują się minimum przez 3 dni w tygodniu, a po tym okresie samoistnie ustępują.
Przyczyny kolki nie są do tej pory poznane, ale zauważono, że występuje ona na skutek:
- łykania powietrza w czasie jedzenia,
- niewłaściwej pracy jelit,
- wrażliwości na niektóre pokarmy spożywane przez mamę karmiącą piersią,
- nadmiaru wrażeń w ciągu dnia.
Nie wynaleziono także skutecznego leku na takie dolegliwości. Trzeba je po prostu przetrwać. Jeżeli kolki trwają dłuższy czas, należy zastanowić się nad składnikami diety malucha.
Jeśli malec jest karmiony piersią...
Najczęściej przyczyną kolki bywa nietolerancja białka mleka krowiego. Tak, więc jeśli karmimy piersią powinnyśmy zaprzestać picia wszelkiego rodzaju mleka (także koziego) oraz jedzenia jego przetworów (masło, sery, jogurty, kefiry, maślanka, itp.) przynajmniej przez 3 tygodnie.
Maleństwu nie służy również spożywanie przez mamę pokarmów wzdymających takich jak: fasoli, grochu, soi, soczewicy, kapusty czy kalafiora i brokułów, a także potraw smażonych, ostrych przypraw, cukru i słodyczy. Zatem jej dieta powinna być delikatna i lekkostrawna. Dziecku może pomóc podawanie naparu z rumianku lub kopru włoskiego, a także specjalne herbatki lub krople na kolkę. Można je nabyć w każdej aptece.
Jeśli jednak objawy kolki nadal występują należy uznać, że zmiana mleka nie spowodowała oczekiwanych rezultatów i powrócić do poprzedniej diety.
Jeśli przyczyną był niewłaściwy sposób żywienia, zmiany w jadłospisie spowodują, że kolka powinna ustąpić. Nie oznacza to jednak, że dziecko ma alergię na białko mleka krowiego, dlatego diety eliminacyjnej nie należy zbytnio przedłużać. Po kilku miesiącach, gdy kolki ustąpią, należy zrobić próbę powrotu do diety normalnej, wprowadzając stopniowo i małymi ilościami produkty, z których zrezygnowałyśmy. Pamiętajmy, że bardzo często maluchy, u których kolka ustąpiła po wykluczeniu mleka i jego przetworów zbyt długo pozostają na takiej diecie i niepotrzebnie traktowane są jako alergicy.
Karmienie butelką a kolka
U niemowlęcia cierpiącego na kolkę a karmionego sztucznie należy zmienić rodzaj podawanego mleka. Zazwyczaj zastępuje się je preparatem o niskim lub wysokim stopniu hydrolizy białka. Czasem dobrym rozwiązaniem są mleka z dodatkiem prebiotyków. Nie powinno się stosować mleka sojowego, ponieważ dość często u niemowląt pojawia się nietolerancja soi. Zmianę mieszanki mlecznej zawsze zleca pediatra.
Na rynku dostępne są również tzw. smoczki antykolkowe, o odpowiednim kształcie i rozmiarze otworu.
"Wspomaganie"
Każdy maluch, który cierpi podczas napadu kolki najlepiej czuje się w ramionach rodziców. Ważne jest, zatem, aby wziąć go na ręce, kołysać i przytulać.
Czasem pomaga masowanie brzuszka czy choćby stóp. Wpływa to relaksująco na całe ciało niemowlaka i pośrednio może spowodować rozluźnienie mięśni jelit.
Warto spróbować ułożyć malca na brzuszku i podłożyć pod niego ciepłą, przeprasowaną żelazkiem pieluchę lub termofor, a dodatkowo ręcznie masować plecy. Pomóc może również ciepła, relaksująca kąpiel. Polewajmy w trakcie jej trwania brzuszek malucha wodą z prysznica. Przy tym bacznie obserwujmy reakcję dziecka i szukajmy tych sposobów, które przynoszą mu ulgę.
Podawanie leków w napadach kolki jest niewskazane, ponieważ nie znamy dokładnie przyczyny jej powstawania. Można ewentualnie, bez większej szkody, ale także nie zawsze z dobrym skutkiem, przy obfitych gazach i wzdęciach stosować napar z kopru włoskiego lub herbatki z mięty, rumianku i melisy.
Jak zapobiegać?
- Dbajmy o to, aby po każdym karmieniu dziecku się odbiło,
- Zapewnijmy spokojna atmosferę podczas karmienia,
- Przystawiajmy dziecko do piersi częściej, nie dopuszczając, by było zbytnio wygłodzone,
- Sprawdźmy, czy otwór w smoczku do butelki nie jest zbyt duży,
- Wprowadźmy stały rytm dnia i ograniczajmy ilość wrażeń,
- Jeśli karmimy malucha piersią zadbajmy o własną dietę. Unikajmy ostrych przypraw, potraw smażonych i wzdymających, a także cukru i słodyczy. Pijmy odpowiednią ilość niegazowanej wody źródlanej.
Wezwijmy lekarza, gdy...
Podobne objawy jak w przypadku kolek mogą również towarzyszyć innym chorobom przewodu pokarmowego. Tak, więc pamiętajmy, żeby każde podobne dolegliwości były zgłoszone pediatrze.
Nie zrażajmy się, gdy pierwsza metoda nie zadziała, bowiem na każdego maluszka działa coś innego. Wykażmy się cierpliwością i nie wstydźmy korzystać z pomocy bliskich.
Autor: mgr inż. Aneta Czerwonogrodzka, Zakład Żywienia Człowieka Akademii Medycznej w Warszawie