mi pediatra w szpitalu powiedział, że pierś w zupełności wystarczy. raz nawet próbowałam podać mojemu synkowi wodę z cukrem i raz herbatkę ale w obu przypadkach po odbiciu się mu dusił się, więc zrezygnowałam z tego pomysłu. Inną sprawą jest to, że moje dziecko nie lubi pić nic oprócz mleka a jak ktoś podaje mu moje odciągnięte mleko (bo musiałam pilnie gdzieś wyjść) to się wielce dziwi, denerwuje się i nie chce pić z butelki. Dopiero, gdy zorientuje się, że z butli leci jego mleczko to z apetytem pije.
Tak, więc przez pierwsze pół roku jestem za wyłącznym karmieniem piersią. :)
Czy dopajać niemowlę karmione piersią?
Ja córkę uczę pić przegotowaną wodę mineralną-odpowiednią dla niemowląt-od ok. 5-go miesiąca życia. Teraz ma 6 i pół mies. i niedawno byłam na szczepieniu z Mała, pediatra powiedział,że dobrze jest aby dziecko znało i lubiło smak zwykłej wody-nie słodzonej cukrem, czy miodem bądź innymi słodkościami-gdyż przy ewentualnym odwodnieniu będzie to jedyny napój, który dziecko będzie mogło przyjmować aby uniknąć kroplówki. Poza tym woda jest lepsza od słodzonych soków.
według ostatnich zaleceń dziecku karmionemu piersią do 6 miesiąca nic więcej nie podajemy, mleko mamy jest wystarczające do prawidłowego rozwoju
Dziecko karmione wylacznie piersia nie wymaga dopajania. Mleko matki jest podstawowym jedzeniem dla maluszka ale takze gasi pragnienie.
Ja długo zastanawiałam się czy poić mojego Synka, ale z racji używania zagęszczacza przed każdym karmieniem, zadecydowałam, że łatwiej mi podać przegotowaną wodę niż za każdym razem rozrabiać zagęszczacz i podawać pierś. Obecnie odstawiliśmy zagęszczacz, więc daję pierś na żądanie i nie dopajam, ale uważam, że to indywidualna sprawa każdej mamy. Mi lekarze odradzali, ale sama z czasem zaczęłam dopajać pomimo karmienie piersią. Pozdrawiam.
Ja powiem krótko.Jeśli karmisz tylko i wyłącznie piersią to może nie wiesz ale mleko matki jest tak zbudowane że zaspokaja pragnienie i jeśli dziecko się nie domaga to nie trzeba go dopajać.
Na początku radzę nie podawać nic oprócz piersi. Moja córeczka w pierwszych dobach miała wielki apetyt a ja zero pokarmu więc przez trzy dni dostawała butelkę i w czwartym dniu kiedy pojawił się u mnie pokarm już nie chciała piersi. To byłą ogromna walka żeby ją przestawić z powrotem na pierś no i żeby zaakceptowała, że mleko płynie wolniej. Druga sprawa, że podawanie wody czy herbatki może osłabiać apetyt. Nawet w trakcie upałów dziecku mleko z piersi wystarcza. Pije wtedy częściej ale krócej- w ciągu pierwszych minut ssania z piersi wydziela się mleko pierwszej fazy, które jest bardziej rozwodnione i zaspokaja pragnienie dziecka.
Ja również dopajam moją 1,5 miesięczną córeczkę. Podaję jej słabą herbatkę rumiankową ale tylko gdy jest bardzo ciepło na dworze. Jest to też wyjście awaryjne na spacerze. Pije bardzo chętnie i muszę zabierać jej butle, bo wypiłaby do dna. Chcę również żeby przyzwyczaiła się do obsługi smoka, bo starszej była tylko na cycu i później był problem, bo nie umiała pić ani z butelki ani z niekapka - wszystkie płyny trzeba było podawać z łyżeczki a to spory kłopot.
A ja mojej 2 miesięcznej córeczce podaje wodę do picia bądź herbatkę rumiankową. I nie widzę w tym nic złego :) Tym bardziej jak wiem, że mała jest najedzona - to po co przystawiać ją do piersi :) Sam pediatra mi powiedział, że w tak upalne dni nawet trzeba podawać dziecku dodatkowe płyny.
mi lekarka powiedziała, że w upalne dni można dopajać dziecko np. wodą. Ja bardzo rzadko...ale jednak jak jestem na spacerze z moją 5 miesięczną córeczką to podaje jej butelkę z wodą, dzieki temu nie muszę na gwałt lecieć do domu bo dziecku chce się pić, ani publicznie wyciągać piersi, bo też karmię piersią. Córka jest bardzo silna i super się chowa:D