Błąd dodawania do ulubionych

Błąd dodawania akcji

Masz zbyt niski poziom punktów aby wykonać to działanie

Błąd dodawania akcji

Brak id użytkownika.

Nie zapisano akcji dla pytania

Błąd dodawania akcji

Masz zbyt niski poziom punktów aby wykonać to działanie

Błąd dodawania akcji

Brak id użytkownika.

Nie zapisano akcji dla pytania

Błąd dodawania akcji

Masz zbyt niski poziom punktów aby wykonać to działanie

Błąd dodawania akcji

Brak id użytkownika.

Nie zapisano akcji dla pytania

Błąd dodawania do ulubionych

Błąd dodawania akcji

Masz zbyt niski poziom punktów aby wykonać to działanie

Błąd dodawania akcji

Brak id użytkownika.

Nie zapisano akcji dla pytania

Błąd dodawania akcji

Masz zbyt niski poziom punktów aby wykonać to działanie

Błąd dodawania akcji

Brak id użytkownika.

Nie zapisano akcji dla pytania

Jak gospodarowac wolnym czasem tak by nie zaniedbywac ani siebie, ani dziecka?

Czy mozna byc swietna i odpowiedzialna mama a jednoczesnie zachowac swoja indywidualnosc i rozwijac zainteresowania? Czy mozna w ciagu dnia pelnego dzieciecego gaworzenia i tupotu malenkich stopek znalezc czas dla siebie samej? Oczywiscie ze mozna... Taka jest wlasnie Mama na czasie. piszcie jak wy to robicie

305 dni temu przez agaphcia

Witam.

Jestem mama trzy letniej słodkiej Oleńki, dzień zaczyna się od słów: "Mamusia choć do mnie". Wstaje i idę do pokoju mojej córeczki. Idziemy do mojego pokoju, gdzie zaraz chce minimini by jej włączyć. Bajka leci, w między czasie robie sniadanko i wybieramy wspolnie co ubierze. sama sie ubiera, potem zjada sniadanko i do mycia ząbkow. Nastepnie w miare pogody spacer, lub wymyslam jakies zajecia w domku, nio i kawke pije z córcią lub nie kiedy my do kogos na kawke wpadniemy:). przedpoludniem drzemka, w tym czasie robie obiad dla nas i meza, jakies male porządki i mam troszke czasu by posiedziec na internecie. Po drzemce obiadek i odkladamy dla taty by mial jak wroci wieczorkiem, potem spacerek do lasu o ile pogoda dopisuje i na terenie ogrodka do wieczorka z przerwami na jakies owoce, deserki. okolo 19:30 juz w domku, robimy kolacje, przygotowujemy kapiel i czytamy ksiazeczki. okolo 21 klade spac mala i ogarniam to czego nie zrobilam w ciagu dnia....moj dzien tak wyglada, czyli w sumie poswiecony Olence:), wiec wydaje mi sie ze jakos tym czasem sie da gospodarowac...kazdy jak potrafi, tylko oby dziecko zawsze moglo na nas liczyc, tak ja uważam.

284 dni temu przez edyta81


Dziewczyny, poniewaz moje pytanie i rozmowa byla forma konkursu.... Wybieram dwie mamy, ktore moim zdaniem najfajniej przylaczyly sie do dyskusji i otrzymaja od portalu zestawy kosmetykow....  a sa nimi : szczesliwa-mama i mamakini.  Prosze was napiszcie mi swoje adresy do wysylki - agaphcia@wp.pl.

pozdrawiam was i dziekuje

293 dni temu przez agaphcia

Ja jestem mamą dwulatki. Z życia codziennego można powiedzieć, że jestem rodzicem w pojedynkę wychowującym dziecko, dbającym o dom i psa.

Podwójnie więc muszę starać się żeby wszystko pogodzić.
Podstawą więc jest dokładne planowanie dnia.

Dzień zaczynamy od około 7, kiedy to Kinga przychodzi do mnie, do łóżka i albo dosypia kilka chwil, albo próbuję włączyć tv denerwując się strasznie i wciskając mi pilota, albo od razu, na siłe otwiera mi oczy krzycząc
- mama Kiniusia być głodna :)
Chcąc nie chcąc wstaję więc. Robię kawę, wyskakuję na szybkiego "sika" z psem, robię śniadanie i ogólnie następuje pełen rozruch.
Sprzątamy, wieszamy pranie z nocnego prania pralki, jemy drugie śniadanie, robimy zakupy, w drodze powrotnej zahaczamy o plac zabaw i wychodzimy na krótki spacer z psem. Nie raz Kinga wskakuje do piaskownicy obok domu i "dobija" się fizycznie z sąsiedztwem. 
Na około 12 dobijamy do domu, gdzie dziecko "wycisza" się po szaleństwach na dworze, dostaje mleko i szykuje się do snu.
Drzemka jest od około 13 do nawet 16.
Wówczas to mam czas dla siebie.
 Gotuję obiad, siedzę przed komputerem, czytam, oddaję się hobby - szyciu. Nie raz zamykam się w łazience i farbuję włosy, robię odprężającą maseczkę czy najnormalniej ucinam sobie drzemkę ;)
Gdy Kinga wstanie następuje męczenie mamy i oglądanie ulubionego programu. Na stół wjeżdża też wcześniej przygotowany obiad, który zjadamy ze smakiem, śmiechem i przy rozmowach ;) przez około 40 min. Po tym czasie Kama bowiem uaktywnia się i już dobitniej pokazuje że TU JEST.
Klepiemy się więc po brzuchach i wychodzimy na długi spacer. Chodzimy po parku, liczymy kaczki, szalejemy na łące za parkiem, gdzie Kama ma "wybieganie". Powoli wracamy do domu zahaczając najczęściej o piaskownicę pod domem, gdzie bawią się zazwyczaj dzieci z sąsiedztwa.
Na około 19 znowu jesteśmy w domu. Kinga wycisza się, mama dostaje galopu i przygotowuje kolację, łóżko, mycie itd.
Od 20 mam czas tylko dla siebie. Oddaję się wówczas pasji, ślęczę przed komputerem, czytam, piszę, słucham, oglądam, jakieś piwko do monitora nie raz wypiję. Siedzę do czasu aż padnę, przed snem jeszcze odmóżdżający serial obejrzę i zasypiam....bo za parę godzin znowu Ktoś mi może na siłę oczy otwierać :)

Nie raz oczywiście coś "wypadnie nam z ram". Nie dzieje się wtedy nic. Świat się nie wali...
Nie zawsze też pierzemy, chodzimy na zakupy czy pojawiamy się na placu - w zamian odwiedzamy np filonad.... 
Obiady gotuję zazwyczaj na dwa dni więc nie raz na drzemce i ja drzemię...gdy nie trzeba garnków pilnować ;)

Kinga jest więc,chyba, zadowolona, ja zaspokojona twórczo, czysta, zadbana, oczytana,  weekendy pieczemy więc i objedzona.

Jak więc gospodarować czasem? Starannie hahaha

299 dni temu przez mamakini

dzieki, mamakini za ten obszerny opis, no wlasnie o to tu chodzilo, widze ze mamy tak samo... pozdrawiam cie cieplo.. mamusie gora ?

297 dni temu przez agaphcia

jestem mamą dwójki dzieci, do pracy wróciłam zaraz po macierzyńskim, wiem z doświadczenia że ciężko jest pogodzić pracę z wychowywaniem dzieci i jeszcze znaleźć czas dla samej siebie, ale my mamy jesteśmy tak skonstruowane że wszystko potrafimy pogodzić. Jak jestem w domu już po pracy staram się cały czas poświęcić dzieciom, ale jak tylko pójdą spać to ten czas (choć krótki) jest dla mnie i męża, ale czasami jeśli mąż popołudniami jest w domu ja też umawiam się koleżankami na kawę lub lody albo wybieram się na zakupy i zawsze wszystko jest ok, bo mąż świetnie zajmie się dziećmi.

301 dni temu przez szczesliwa-mama

Agaphcia - zauważyłam, że moja sytuacja przypomina Twoją, tyle, że mam 3 dzieci. Pojęcie: wolny czas prawie nie istnieje, jest ograniczone do niedzieli. Doskonalę sztukę ustalania priorytetów :)

303 dni temu

ja na przyklad poswiecam caly dzien mojemu maluszkowi, ale jak zasnie w ciagu dnia staram sie wykorzystac ta chwile zeby zrobic cos dla siebie. A jak przyjdzie wieczor, maluch jest juz po kapieli, kolacji, smacznie spi w lozeczku wiem ze mam czas na  odpoczac,zeby  zrobic sobie kapiel z pianka itp.

304 dni temu przez uzytkownik486

to tez zalezy od tego ile dziecko ma lat czy miesiecy, dokladnie tak jak tanya mowi na poczatku jest to bardzo trudne ale w miare jak dziecko sie coraz bardzijej usamodzielnia zaczyna sie laczyc nasza aktywnosc z aktywnoscia dziecka i razem spedzac swietne chwile nie dzielac czasu na czas dla dziecka i czas dla mamy

304 dni temu przez agaphcia

na poczatku jest to trudne   ale mama zrobi wszystko aby jej kruszynce nie brakowalo niczego towarzystwa ,zabawy uwagi  a pewne rzeczy mozna wrecz laczyc ze soba nie zaniedbujac niczego ani nikogo.

304 dni temu przez tanya-sokolowska

Jeszcze nie wiem jak to robić, ale mam nadzieję, że już niedługo, bo za jakieś 2 tygodnie dowiem się i świetnie sobie z tym poradzę. Będę wzorować się na mojej mamie, której jakieś 25 lat temu świetnie jej się to udawało. A już niedługo będzie musiała się sprawdzić w roli aktywnej babci.

305 dni temu przez elledi


gdyby nie umiejetnosc podzielnej uwagi i robienia kilku rzeczy na raz nie moglabym  dbac o dziecko, prowadzic domu i pracowni jednoczesnie... do tego pisac bloga,  utrzymywac kontakty z rodzina, ktora jest daleko i rozwijac swoje zainteresowania.

 

305 dni temu przez agaphcia
Dodane 305 dni temu, przez: