Miejsce przyjazne mamie to miejsce, którym zarówno mama jak i dziecko będą mile widziani. To miejsce, które zapewni poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Świetnym pomysłem są specjalne pomieszczenia w takich budynkach, jak centra handlowe, kluby fitness czy baseny, a także w każdym innym, w którym mogą pojawić się rodzice z dziećmi. Nie trzeba wiele, by stworzyć coś takiego. Dla mam z maluchami wystarczy miejsce, w którym spokojnie będzie można przewinąć i nakarmić dziecko. A pomalowanie ścian nawet najtańszą farbą, ale w jakimś ciepłym kolorze, może sprawić, że pomieszczenie będzie miało przytulny charakter. Dla starszych dzieci dobrym pomysłem byłyby miejsca, w których dzieci mogłyby się pobawić z innymi czy porysować podczas gdy rodzice będą np. robili zakupy. Chociaż dużo jeszcze brakuje do ideału, w dużych miastach pojawia się coraz więcej miejsc, które można nazwać przyjaznymi mamą.
Niestety same miasta i ich infrastruktura do przyjaznych mamą z dziećmi, a zwłaszcza z tymi nadal jeżdżącymi w wózkach, nie należą. Idąc na spacer z wózkiem, co krok natrafiamy na przeszkody. Schody to według mnie największy koszmar. Podróż komunikacją miejską też najczęściej do przyjemnych nie należy, bo w niektórych miejscach tramwaje czy autobusy niskopodłogowe wcale nie jeżdżą. Zawsze co prawda znajdzie się ktoś miły, kto pomoże wnieść wózek po schodach czy do tramwaju, ale byłoby znacznie wygodniej, gdyby nie było trzeba polegać na innych. Dlatego marzy mi się, żeby całe miasta stały się przyjazne rodzicom i dzieciom.
Jak powinny wyglądać miejsca przyjazne mamie?
Jak powinny wyglądać miejsca przyjazne mamie i dziecku, np.sklepy, salony urody, kluby fitness, itp.? Jakie udogodnienia są wg. Was niezbędne, aby miejsce zyskało miano przyjaznego rodzicom?
Pytasz o miejsce przyjazne każdej mamie?
To znaczy o takie, gdzie się nic nie stanie!
Czasami mamy mają urzędową sprawę
i ich matczyne serce wyczuwa obawę,
gdzie zostawić swoje serduszko maleńkie,
czy obecność obcych aby go nie zlęknie?
Więc mamy biorą ze sobą pociechy swoje
i zaczynają niełatwe urzędów podboje.
Aby załatwić wszystkie pilne sprawy
jest potrzebny dla dziecka kącik zabawy.
To miejsce, to musi być obszar specjalny,
koniecznie ogrodzony, kolorowy, niebanalny.
Tam zabawek powinno być bez liku,
ale wszystkie sprawdzone przez urzędników!
By żadnemu maluchowi nic się nie stało,
a miejsce swym wyglądem frajdy dostarczało!
Pod czujnym okiem opiekuna - stróża,
nie na żadnej buzi nie wystąpi gradowa burza ;),
tylko radość przerywana gromkimi śmiechami,
wypełnia przestrzeń pomiędzy dzieciakmi.
A w łazience ogromna potrzeba czystości,
by nie przynieść do domu bakterii ? gości.
Niech toalety będą w rozmiarze mini
i do nauki higieny to się przyczyni.
I mydło, i ręczniki papierowe konieczne,
by korzystanie z ubikacji było bezpieczne!
Najmniejsze dzieci mają inne potrzeby,
więc miejsce dostosowane potrzebne, ażeby
był przewijak i kącik specjalny do karmienia,
by prawdziwie intymną była chwila jedzenia.
Gdy słonka promienie na spacer zapraszają
i kwiaty, i liście na drzewach się rozwijają,
wybierz się na spacer, delektować słońcem,
gdzie powietrze świeże, przyjemnie gorące.
Poszukaj placu zabaw dla malucha swojego,
oznaczonego znakiem miejsca bezpiecznego,
gdzie radości i zabaw ilość niezmierzona,
gdzie każda buzia jest rozpromieniona.
Plac taki ogrodzenie solidne mieć musi,
by o wejście do środka pies się nie pokusił.
Miejsce takie musi być też często sprzątane,
by nie poniewierały się smętnie odpadki niechciane.
Huśtawki powinny być kolorowe i drewniane,
zjeżdżalnie ani odrobinę nie skorodowane,
a poręcze i barierki uważnie sprawdzane,
by drzazgi nie wbiły się w rączki kochane!
Potrzebne są też parki z licznymi ławeczkami,
gdzie można spędził chwilę pomiędzy drzewami.
Tam ciszą, trelem ptaków, bliskością zieleni,
spokojem i harmonią będą oboje nasyceni.
Dzieciątku lepiej spać w otoczeniu natury,
a mama nadrobi zaległości w czytaniu lektury.
Gdy zmęczonym spacerem popołudniowym,
sycący posiłek przyjdzie im do głowy,
niech mają wybór między restauracjami,
gdzie mama + dziecko są mile widziani!
Tam stoły i krzesła muszą być dopasowane,
by wspólne posiłki były roześmiane.
By nie martwiła się mama wysokim blatem,
tylko z uśmiechem jadła? ulubioną sałatę. ;)
Niech złowrogo nie patrzą na ich zabawę
i nikt nie mruczy: Dziecko
tutaj?! Jakim prawem!
A po podwójnym deserze i pysznym obiedzie,
droga powrotna do domu niech nie zawiedzie!
Niech obok schodów i poręcznej balustrady,
będzie podjazd dla wózków ? wnosić nie dam rady!
I krawężniki też niech nie sięgają do nieba,
niskich ich mamom naprawdę potrzeba!
Konieczne są też nowe chodniki,
by na spacerze móc uciszyć krzyki.
Niech wózek sunie po nich niezauważenie,
a miły spacer ukoi dziecięce kwilenie.
Więc jeśli czyta to jakiś włodarz miasta,
moja propozycja jest klarowna, jasna!
W imieniu każdej mamy proszę uprzejmie,
niech ktoś naszym losem naprawdę się przejmie!
Pozdrawiam serdecznie,
Westka
Miejsca przyjazne mamie muszą spełniać przykazania przyjazno-mamo-logu:
1. Łatwo dostępne, w punktach o dogodnej lokalizacji, najlepiej blisko środków komunikacji miejskiej
2. Z podjazdami na dziecięce wózki i niewielką ilością stopni, żeby mama nie musiała nosić tych opadających z sił
3. Miejsca kolorowe, z zabawkami i odprężającą muzyką
4. Mile widziane książki i magazyny, nie koniecznie o dzieciach i ich wychowywaniu
5. W pobliżu miejsce, gdzie mama i pociecha mogą smacznie i zdrowo zjeść
6. Czyste łazienki, dostosowane do małych użytkowników, czyli np. nisko osadzone umywalki, plastikowe stopnie- koniec dźwigania kochania:)
7. Miejsca ulokowane blisko parków i placów zabaw
8. Przygotowana salka do drzemki, nawet najwytrwalsi amatorzy przygód kiedyś się męczą
9. Animacje, profesjonalna i zaufana opieka nad dziećmi- dajmy mamie odpocząć
10. Nawet jeżeli takie bądź podobne miejsca istnieją, lepsza reklama, by pomiędzy zabawą a zabawą mama miała szansę je odnaleźć
uzytkownik563
Miejsca przyjazne mamie,
to takie w których można poczuć się przede wszystkim swobodnie. Nigdy nie zwracałam uwagi na wysokie krawężniki, czy też dziury w chodnikach, ale odkąd zostałam mamą nie pozostaje to niezauważone. Spacery z moim skarbem nie należą do najprzyjemniejszych, a przecież powinien to być najlepiej spędzony czas! "Chodniki" lub pozostałości po nim to prawdziwy koszmar. Nie mogę swobodnie, bez żadnych kolizji przejechać wózkiem. Chodzenie po poboczu ulicy to najniebezpieczniejszy pomysł, aczkolwiek czasem nie mam wyboru. Następny problem szczególnie w sklepach samoobsługowych to wózek z siodełkiem, którego... nie ma! Jeżeli wychodzę na małe zakupy to produkty daję na spód mojego wózka, ale wygląda to tak jakbym coś kradła, a trudno mi chodzić z dwoma wózkami. Kiedy wybieram się do restauracji i chcę przebrać pieluszkę dziecku, nie mam gdzie. Czasem muszę na ziemi rozkładać matę i kocyk, co jest niedopuszczalne. Kiedyś były wszędzie stoliki do przewijania, a teraz nie ma nic.
Uważam, że Polska nie ma dużo do zaoferowania matką.
Przyjazne miejsca dla mam:
- parki z prostymi drogami, ławkami, placami zabaw
- publiczne łazienki, ze stolikiem do przewijania dzieci
- sklepy wyposażone w wózki z siodełkiem
Miejsca przyjazne mamie, to miejsca gdzie mamy wraz ze swoimi pociechami będą się mogły czuć bezpiecznie i komfortowo. Mamy XXI w. a w większości sklepów, restauracji i innych urzędów, brak jest pomieszczeń dla mam, gdzie spokojnie mogłyby nakarmić i przebrać swoje maleństwa. To na pewno powinno się w pierwszej kolejności zmienić. Po za tym Nasze władze mogli by w końcu zadbać o miejsca na przewożony wózek w autobusach, często go brak . W bibliotekach, powinien być kącik dla maluchów, gdzie dzieciaki pod okiem opiekunki mogłyby się bawić w trakcie gdy ich mama będzie zajęta poszukiwaniem, bądz czytaniem danej książki. W restauracjach powinno być oddzielne menu dla dzieci i specjalne dla nich krzesełka a raz w tygodniu powinni urządzać w nim dzień zabaw dla dzieci, połączony z ciekawymi dla nich atrakcjami. Publiczne toalety, powinny być dostosowane do potrzeb mamy i dziecka ale przede wszystkim powinny być zadbane i czyste. Place zabaw powinny być ogrodzone z dala od ruchliwych ulic. W takim miejscu zarówno mama jak i dziecko będą czuć się dobrze. Na koniec dodam, że powinno być więcej możliwości rozwoju mam, tzn, że mamy mogłyby na przykład wraz ze swoimi pociechami uczęszczać na np. kursy językowe. Mamy mogłyby spokojnie się dokształcać a dzieciaki mogłyby im kibicować z boku pod okiem opiekuna, Mam nadzieję, że w przyszłości będzie coraz więcej powstawać właśnie takich przyjaznych miejsc mamie i maluchom:)
kasiakasia
Uwazam, że oczywiście sposób w jaki ludzie odnoszą się do kobiety z dzieckiem ma znaczny wpływ na to w jakiej atmosferze odbywa się ta codzienna koegzystencja, jednak sądzę, ze często to podejście spowodowane jest tym, że same kobiety nie mają zapewnionych odpowiednich warunków, by przebywać z dzieckiem, także w miejscach publicznych (tj. ciasne korytarze, niedostosowane wózki, wysokie podesty w autobusach uniemożliwiają samodzielne poradzenie sobie z tym, zaistniałym problemem - stąd pojawia się próba angażowania innych, często bezskuteczna). Niestety wniosek przykry jest taki, że Polska nie jest gotowa na przyjęcie w swe "opiekuńcze ramiona" kobiet z dzieckiem. Wydaję mi się jednako, że niektore kraję są bardziej otwarte (także pod względem warunków) na samotną kobietę z dzieckiem.
Jakie jest moim zdaniem idealne miejsce? To nie sielanka, bo sielanka rozleniwia, jednak to miejsce, które nie psuje kółek w wózkach, nie każę stać w kilometrowych kolejkach z zapłakanym dzieckiem na rękach i nie zmusza do tego, by dziecko w brudnej pieluszce musiało "przeczekać", bo niestety "taka jest sytuacja" i nie ma jak tego zrobić. To nie miejsce w którym patrzy się podejrzliwie, bo dziecko odważyło się wykrzyczeć swoje oczekiwania wobec świata, to nie miejsce w którym nie ma podstawowych warunkow sanitarnych, ani nawet żadnej możliwości, by się one pojawiły. To miejsce, gdzie jest szansa na naprawę tego co złe i nieustanne budowanie tego co dobre.
Napisałam na zasadzie zaprzeczeń, bo nie, nie wierzę, ze mogłoby być inaczej. To "lepiej" każdego dnia staram się NAM - dziecku i sobie, sprawiać codziennie, pomimo wielu przeciwności.
Miejsca przyjazne mamie powinny być nie tylko bezpieczne, funkcjonalne i interesujące dla dziecka, ale także DLA MAMY:
- w miejscu, w którym znajduje się przewijak lub toaleta dla maluchów niech będzie też dla mamy wc, umywalka i lustro, zeby nie musiała wchodzić z dzieckiem do często brudnej i cuchnącej toalety dla dorosłych.
- tam gdzie place zabaw, niech będą ogrodzenia i ławki, żeby mama mogła z mamą porozmawiać chwilę i nie denerwować się, że jej dziecko wybiegnie na ulicę.
- konieczne są podjazdy dla wózków przy budynkach i chodnikach, które będą dobrem ogółu, bo korzystać z nich będą także niepełnosprawni.
- we wszystkich restauracjach powinny byc foteliki dla maluszków, a dotychczas widziałam coś takiego tylko w jednej.
- powinno być więcej lokali, gdzie rodzice mogą przyjść z dziećmi, jest plac zabaw i opiekunka.
- w urzędach i większych sklepach powinno być wyznaczone miejsce, gdzie można zostawić wózek.
Iwona
Jestem mamą 2 letniej Julki.
Współczesne rodzicielstwo to codzienne zmaganie z rzeczywistością zastaną
i wyobrażenia o rzeczywistości chociaż częściowo takiej jaką chciałybyśmy
(my - wszystkie mamy obecne i przyszłe) zastać. Żeby zobaczyć jak daleko jesteśmy od sytuacji,
która powinna zaistnieć, przedstawie roznice w wielkim skrócie , OBECNIE, a idealne PO.
SUPERMARKET: Mama z 2 letnim dzieckiem pcha wyładowany wózek.
Obecnie: Lekkie zniesmaczenie ludzi, bo tak, dziecko czasem lubi usiąsc na srodku sklepu
i zacząc płakać BezPodaniaPrzyczyny. W dodatku jest brak miejsc do zmiany pieluszki,
gdyby NadarzylaSieAwaria.
Po: Ludzie przyjazniej odnosza się do kobiety z dzieckiem i istnieją miejsca, gdzie mozna naprawić
"awarię" oraz istnieje bezpieczniejsze umieszczanie dziecka w wózku supermarketowym,
bo trzeba niezle sie nagimnastykować, by brzdąca spokojnie w tym miejscu umieścić.
PLACE ZABAW:
Obecnie: Atmosfera lepsza niż w supermarkecie, ale wszędzie te nieczystości znacznie obniżają
komfort zabawy.
Po: Nie oczekuje, ze wszyscy jak na zawołanie będą się usmiechać, wystarczy, że będzie czysto,
a zarządcy miejsca będą dokładać wszelkich starań, by dbalosc o czystość stanowiła priorytet.
URZĘDY:
Obecnie: tłok, stres, toalety - a gdzie one są? a papier toaletowy?! - dobro limitowane,
płyn do mycia rąk - a wie Pani co... od tygodnia nie ma już, miejsce do przebrania dziecka
i niskie umywalki- słucham?!
Po: Czyste toalety, papier toaletowy, oraz miejsce do higienicznego zatroszczenia się o
wszystkie potrzeby dziecka.
To tylko kilka z miejsc, najcześciej przeze mnie odwiedzanych.
Juz nie żądam marmurów, srebrnych umywalek i papieru toaletowego z aloesem,
ale podstawowe zasady HIGIENY powinny obowiązywać, a tego niestety najbardziej brakuje,
z czym ja- pogodzić się nie potrafie.
Jestem mamą 2 letniej Julki.
Współczesne rodzicielstwo to codzienne zmaganie z rzeczywistością zastaną i wyobrażenia o rzeczywistości chociaż częściowo takiej jaką chciałybyśmy (my - wszystkie mamy obecne i przyszłe) zastać. Żeby zobaczyć jak daleko jesteśmy od sytuacji, która powinna zaistnieć, przedstawie roznice w wielkim skrócie , OBECNIE, a idealne PO.
SUPERMARKET: Mama z 2 letnim dzieckiem pcha wyładowany wózek.
Obecnie: Lekkie zniesmaczenie ludzi, bo tak, dziecko czasem lubi usiąsc na srodku sklepu i zacząc płakać BezPodaniaPrzyczyny. W dodatku jest brak miejsc do zmiany pieluszki, gdyby NadarzylaSieAwaria.
Po: Ludzie przyjazniej odnosza się do kobiety z dzieckiem i istnieją miejsca, gdzie mozna naprawić "awarię" oraz istnieje bezpieczniejsze umieszczanie dziecka w wózku supermarketowym, bo trzeba niezle sie nagimnastykować, by brzdąca spokojnie w tym miejscu umieścić.
PLACE ZABAW:
Obecnie: Atmosfera lepsza niż w supermarkecie, ale wszędzie te nieczystości znacznie obniżają komfort zabawy.
Po: Nie oczekuje, ze wszyscy jak na zawołanie będą się usmiechać, wystarczy, że będzie czysto, a zarządcy miejsca będą dokładać wszelkich starań, by dbalosc o czystość stanowiła priorytet.
URZĘDY:
Obecnie: tłok, stres, toalety - a gdzie one są? a papier toaletowy?! - dobro limitowane, płyn do mycia rąk - a wie Pani co... od tygodnia nie ma już, miejsce do przebrania dziecka i niskie umywalki- słucham?!
Po: Czyste toalety, papier toaletowy, oraz miejsce do higienicznego zatroszczenia się o wszystkie potrzeby dziecka.
To tylko kilka z miejsc, najcześciej przeze mnie odwiedzanych.
Juz nie żądam marmurów, srebrnych umywalek i papieru toaletowego z aloesem,
ale podstawowe zasady HIGIENY powinny obowiązywać, a tego niestety najbardziej brakuje, z czym ja-
pogodzić się nie potrafie.
Przyjazne mami miejsce to oddzielny kącik - czysty, cichy -bo przecież każda mama i jej pociecha mają co jakiś czas dość zgiełku, pomalowany na spokojne kolory dające odpocząć oczu, z miejscem dla malucha - kilka zabawek, brak sliskich powierzchni czy przedmiotów o które dziecko mogło by zrobić sobie krzywdę. To miejsce z wygodnym fotelem i kawałkiem stolika - by wreszcie na moment odpoczać. A także miejsce gdzie pod ręką jest łazienka przystosowana do przyjęcia mamy i dziecka.
A pisała - nitrea ;)