Mój a raczej nasz (bo ukochany w ciąży także przybrał na wadze) na powrót do dawnej formy to przede wszystkim...dobre chęci! Razem planowaliśmy aktywności na weekendy, a propozycji nie brakuje w okresie letnim. Dla przykładu warszawski spacer (10 km) po wyznaczonej wcześniej trasie i szczytnym celu maszerowania (każdy przespacerowany kilometr to dla nas poprawa kondycji, i 4 zł na cel charytatywny). Inne, wspólne aktywności to m.in. wycieczki rowerowe, wypady na basen z maluszkiem. Ważne jest by aktywności planować wspólnie, to dodatkowo zbliża, jak również motywuje. Ja miałam również potrzebę "nie bycia mamą" przez co najmniej 2 godziny, dwa razy w tygodniu. Był to czas przeznaczony na zajęcia aerobicu (taneczne;)), kiedy to moja głowa była skupiona tylko na ćwiczeniach i relaksie (w tym czasie w domu był to czas tylko małej Zosi i taty). Takie planowanie wymaga poświęcenia i chęci każdej ze stron, ale również dużo zrozumienia, że mama to nadal kobieta:), a tata jest równie wspaniałym opiekunem!
W jaki sposób szybko wrócić do formy po ciąży?
Witam, nikogo nie muszę przekonywać, że po ciąży ciało się zmienia, ale to jest oczywiste. Przez 9 miesięcy w brzuszku rozwijało się nowe życie, które zależne było od nas i od naszego organizmu, który przystosowywał się na różne sposoby do jak najlepszego ugoszczenia nowego lokatora. Mięśnie, kręgosłup czy nasze stawy narażone były na ogromny wysiłek związany z dźwiganiem coraz to większego brzuszka. Większość z nas liczyła, że po porodzie ciało samoistnie wróci do stanu sprzed ciąży, będziemy szczupłe i sprawne. Niestety życie to nie bajka i rzeczywistość szybko o tym przypomina. Jednak wiem, że kobiety walczą o formę sprzed ciąży i wielu udaje się wyglądać nawet lepiej niż przed porodem. Stąd też moje pytanie - jakie są Wasze sposoby na walkę o figurę, kondycję i formę po ciąży? Macie jakieś sprawdzone sposoby? W jaki sposób szybko powrócić do satysfakcjonującego stanu? Z góry dziękuję za odpowiedzi i rady. Pozdrawiam :)
niestety ale nie wszystim mamom karmienie piersia pomaga
To ja jeszcze dopiszę.
Długi weekend spędziliśmy rodzinnie w Wiśle/Ustroniu/Istebnej. Plany początkowe to zwiedzanie miasta. Ale jak tu nie wybrać się w góry jeżeli już się tam jest. Otóż wózek i dziecko nie ograniczają wędrówek górskich. Szkoda że nie wpadłam na to wcześniej. Otóż nasz miejski wózek Quinny Buzz świetnie sprawdził się na górskich szlakach. Maluszek wcale nie ogranicza. Szkoda że nie mamy chusty lub nosidełka wtedy wybralibyśmy bardziej odważne trasy. Z wózkiem super sprawdzają się nawet szlaki zielone.
Udało nam się zdobyć Równicę, Stożek, Kubalonke i Stecówkę.
2 dni w górach i 5 kg mniej!
Znowu zakochałam się w górach i wiem że to będzie Nasze wspólne aktywne wypoczywanie.
A mój sposób był prosty :) Długie spacery najpierw po pierwszej ciąży z wózkiem, używanie dziecka jako cięzarka podczas ćwiczeń - dla niego to była frajda. Po drugiej ciąży, spacery z wózkiem, używanie dwóch 'ciężarków' i ganianie za starszym :) nie ma nic lepszego na powrót do formy jak spacery i zabawy z dziećmi.
Gosia J.
Mój sposób to ruch, dieta i pielęgnacja, ale takie, które pasują mi najbardziej i są radością a nie katorgą. A więc
Gdy skończyłam karmić córkę piersią i nie mogłam patrzeć na swoje ciało, to postanowiłam chodzić 2 razy w tygodniu na basen. Pływałam przez ponad godzinę oraz dodatkowo przez pół godziny wysiadywałam w jacuzzi solankowym. Po jakimś czasie brzuszek zaczął pozytywnie wyglądać i dodatkowo uda super mi się wypracowały! Myślę, że z biustem jest najciężej... No ale cóż :) Polecam basen + jacuzzi.Staram sie dbac o cialo również poprzez wmasowywanie roznych balsamow i działa.
Zastanawiałam się nad odpowiedzią i za każdym razem moje przemyślenia łączyły się w jeden układ : ruch-dieta- pielęgnacja. Właściwie każdym z tych elementów można zająć się już w czasie ciąży, oczywiście w miarę możliwości i indywidualnych predyspozycji. Najpierw bierzemy pod lupę ;)-RUCH- w okresie połogu większy wysiłek odpada ale w późniejszym okresie idealnym rozwiązaniem jest rower, stepper, jogging-i oczywiście połączenie przyjemnego z pożytecznym czyli spacerek z wózeczkiem :) a do tego ćwiczenia wzmacniające, głównie brzuch aby przywrócić jego dawną świetność :) PIELĘGNACJA -tutaj widzę szorstkie rękawice, specjalne myjki którymi traktujemy ciałko już podczas kąpieli a potem na dokładkę częstujemy miejsca strategiczne odpowiednimi balsamami, kremami i innymi specyfikami (jest pare marek godnych polecenia, w/w Eveline, czy też Dax Cosmetics, obie marki mają specjalną linię antycellulitową i przeciwrozstępową ) i na koniec DIETA- wiadomo,że "smaczki" i zachcianki ciążowe mogą dać o sobie poznać, jednak późniejsze karmienie i tak zmusza do pewnego "spożywczego rygoru " i ograniczeniu w spożyciu słodyczy, tłustych potraw dla dobra naszego maluszka- i to powinno być najlepszą motywacją :) a więc mamuśki do dzieła! :)
Nie powinno się stosować drastycznych diet. Staraj się nie obiadać. Jedz 5 małych posiłków dziennie, zrezygnuj z potraw tłustych i smażonych z dużą zawartością węglowodanów. Należy dużo się ruszać i ćwiczyć w miarę swoich możliwości po porodzie. Trzeba również zadbać o mieśnie miednicy.
Moim planem by wrócić szybko do formy po ciąży było dbanie o formę już w ciąży. Codziennie spacerowałam po parku minimum 1 godzinkę z Maleństwem, mieszkającym w moim brzuszku. Dzięki temu ćwiczyłam mięśnie nóg do porodu, a jak się okazało po porodzie moje nogi stały się szczuplejsze i smuklejsze niż przed samą ciążą. Teraz gdy Maleństwo jest po tej stronie brzuszka, również spacerujemy sobie po parku, wdychając świeże powietrze i łapiąc promienie słońca. Nie ukrywam, że podczas ciąży smarowałam brzuszek kremami przeciw rozstępom, co przy okazji nawilżało dobrze rozciągającą się skórę. Zaraz po porodzie nadal wcierałam te same kremy, by kurcząca się skóra była dość nawilżona. Dzięki temu już w miesiąc po porodzie mój brzuszek zniknął. Ale najlepszym sposobem na utratę zbędnych kilogramów i powrót do formy jest KARMIENIE PIERSIĄ!!!! A nawet jeśli te nadprogramowe kilogramy już są, to nie jest to aż taki wielki problem. Z czasem na pewno minie. Można to sobie inaczej wytłumaczyć - w końcu dzięki temu mamy nasze szczęścia w osobach naszych Maluszków, które swoją obecnością, swoim pięknym uśmiechem wynagradzają nam wszelakie niedogodności.
ja polecam basen z dzieciaczkiem. woda wyciaga sporo kalorii, zawsze mozna isc z mezem, ktory pobawi sie z dzieciaczkiem a my w tym czasie mozemy przeplynac sobie kilka dlugosci :)
pełna zgoda :) nie ma jak woda!
Tylko że takie zajęcie z maluszkiem to max 30 minutek. Ja polecam aquaareobic super sprawa dla leniwych
