Błąd dodawania do ulubionych

Dlaczego niemowlę nie chce obiadków?

Synek (9 mc) chętnie je deserki i jogurciki. W miarę dobrze zjada kaszkę na śniadanie. Obiadków - żadnych - nie chce. Kupowałam słoiczki, gotowałam bez przypraw specjalnie dla niego. Teraz daję mu takie same jakie jem ja. Niewiele to pomaga. Maluch nie chce i koniec. Karmię piersią rano i wieczorem, ale boję się, że mały będzie miała jakąś anemię.

354 dni temu przez uzytkownik134

Mam podobny problem. Mój 11 miesięczny synek od jakiegoś czasu nie chce jeść obiadków. Próbowałam sama gotować, słoiczki i nic. Czasami zje pare łyżeczek i koniec. Pije tylko mleko i zjada troszkę kaszki (50 ml)raz dziennie, więcej nie chce. Zjada też połowę banana, chrupki kukurydziane. Słoiczki dawałam mu od 5 miesiąca i wcześniej jadł normalnie a teraz nawet owoców ze słoiczków nie chce, ani rozdrobnionych(papek) ani z grudkami. Za marchwią nie przepada, soków marchwiowych też nie chce pić. Martwię się, że na samym mleku będzie za chudy i słaby:( Ala

307 dni temu


Dziękuję za Wasze rady. Odstawiłam deserki, serki i jogurciki. Kaszka tylko raz dziennie, i to nie zawsze. No i apetyt, powoli, powoli się poprawia :) pozdrawiam

 

343 dni temu przez uzytkownik134

mój syn za kiego czorta nie chciał jeść obiadków z Bobovity ani Hipp a za to Gerberki wcinał pięknie.

Natomiast deserków nie jadł innych jak tylko Bobovity.

Musisz próbować.Ja długo robiłam na pakę gdzieś do 10mies bo jak dostawał kawałki to robił odruch wymiotny.Ale wszystko da się pokonać :) Zyczę powodzenia.

344 dni temu przez mamka2222


dziecko trzeba przyzwyczajac do nowych smaków, tak wiec nalezy sie nie poddawac i próbowac, a w koncu i maluch sie do nich przekona!-wiem to z własnego doświadczenia:)  Dominika

351 dni temu

mojej maleńkiej zaczełam rozszerzać diete, gdy zauważyłam jej wielkie zainteresowanie tym co jemy my - rodzice, było to gdy miała 5,5 mca, od tego czasu obojętnie czego to jej nie dam jadła by i jadła niemal bez końca, pokazuje jej że ma zrobić "aaa" i mnie naśladuje, łyżeczkę też chce mi zabierać i ją potem oblizuje, aktualnie ma 6,5 mca. rozszerzanie diety zaczełam od marchewki, potem jabłko i tak na przemian raz warzywa, raz owoce, mleko matki też ma przecież słodki smak, a dzieci bardzo go lubią, ale jeśli nie będzie sie próbować i wciąż odpuszczać dziecku byleby tylko coś zjadło to wiadomo, że wybierze słodkości... błędem było ciągle podawanie jogurcików, jeśli nie chciał jeść z początku nic o neutralnym smaku należało zrobić dzień albo dwa przerwy i następnie próbować znów i znów, w końcu napewno by się przekonał, a teraz wręcz szantażuje mamusie, że nic innego nie chce i koniec, bo jak wcześniej mógł jeść tylko takie pyszności to nie chce z nich teraz rezygnować na cześć dan niesłodkich... i to nie prawda, że dania solone czy doprawiane muszą smakować dziecku bardziej, my dorośli znamy smak danej potrawy, ale dziecko sie tych wszystkich smaków dopiero uczy, poznaje je i nie wie, że dana potrawa mogłaby mieć intensywniejszy smak. poza tym sól jak i duże ilości cukru są nieodpowiednie dla takich maleństw, jako matki powinniśmy od samego początku dbać o prawidłowe nawyki żywieniowe kształtujące przyszłość diety naszego największego Szczęścia.

353 dni temu


Moja mała też nie je obiadków ze słoiczków i pluła nimi bo poprostu są niedobre. Zanim spróbujesz coś dziecku dać spróbuj! Gotowanie bez przypraw nie jest dobrym pomysłem, odrobinka soli nie zaszkodzi dziecku, a jeśli nie chcesz jej używać stosuj zioła, to bardzo dobrze poprawia smak. Pewnie Twój Maluch już się zraził, więc radzę cierpliwie po troszku wprowadzać mu nowe smaki. I najważniejsze o czym zapominają rodzice to spokój - dziecko wyczuwa Twoje napięcie przy jedzeniu i się stresuje. Radzę siadać do posiłków razem, o ile to możliwe także z tatą dziecka lub innymi domownikami, dzieci lubią naśladować więc dawajmy im dobry przykład :)

353 dni temu

ja mam podobny problem. Mój 10-miesięczny synek  kategorycznie odmówił jedzenia obiadków ( obiadki podawałam jak skończył 5 miesięcy i zawsze jadł mniej lub bardziej chętnie ale jadł- niestety od 3 tygodni ni da się przekonać ). Nie chce ani kupnych obiadków ani własnej roboty. pije tylko mleko i je kaszki, czasami troszkę chlebka suchego (ani serka , ani wędliny też nie chce). Próbowaliśmy z mężem go zabawiać przy obiedzie- nie pomogło. Lekarz poradził że jak nie zje obiadu to nic innego nie dawać -i jak zgłodnieje to zje. BZDURA- płakał do wieczora bo był głodny a obiadu nie wziął.  Jeśli jakaś mama może poradzić co zrobić żeby przekonać malca znowu do obiadów to proszę o radę. 

353 dni temu


Witam, pamietajmy,że mleko jest słodkie, tak samo jak jogurciki.. i przełamanie nowego smaku może troszke potrwac, i tak jak kolezanka pisała, problemem może byc konsystencja, warto troszke rozrobić. Kolorowe talerzyki, łyżeczki i wiele prób. Ale pamietaj. ze kazde dziecko jest inne, i nasze rady nie zawsze moga pomóc twojemu malenstwu...honey

353 dni temu

a próbowałaś dodać trochę mleka do słoiczka z obiadkiem, może smak mu nie podchodzi i jak poczuje Twoje mleko to pomoże, albo konsystencja obiadków? rozdrobnij całkowicie, tak jak są jogurciki, bo w daniach wiekowo dla Twojego dziecka są już kawałeczki. powodzenia :)

354 dni temu przez mamadwojki

ja spiewam rozne rymowanki i Ala zjada - im danie bardziej kolorowe i w miseczce malucha tym smaczniejsze, daje jej tez lyzeczke do rak by udawala ze sama je

354 dni temu przez dorota-michalak
Dodane 354 dni temu, przez: