nebulizator cudowne urządzenie, maść pulmex lub pulmo vap na klatkę i stopy, nasivin soft doraźnie w przypadku bardzo mocnego zatkania noska (bardzo wysusza śluzówkę), szczególnie w nocy po dłuższym leżeniu. Ja układam synka na boku.
Mój malec ma kaszelek i katarek jakichkolwiek innych oznak choroby brak zero gorączki.Czym mogę synka podleczyć sama nie chcę go od razu truć antybiotykami?
Dostałam od lekarki takie syropki: sanostol bananowy. clemastinum, i woda morska do nosa, odciagać, wieszać wilgotną pieluchę nasączoną olejkiem np eukaliptusowym, lepiej się będzie oddychać.
witam mialam taka sama sytuacje i odciagalam katarek coreczce a na kaszelek dawalam syropek prawoślazowy a nosek zakrapialam nasiwinem i po nie calym tygodniu coreczka byla zdrowa :)
Kurcze właśnie przeżyłam pierwszą inhalację.Oj co się działo...najpierw był płacz i krzyk i oczywiście nie było mowy o jakimkolwiek przyłożeniu maseczki do buźki ale po paru próbach i oczywiście moim inhalowaniu się i śpiewaniu do maseczki okazało się że nie taki diabeł straszny:)
Nebulizator to jest użądzenie do inhalacji,wystarczy tylko przyłożyć maseczke do buzi dzieciątka, a do zbiorniczka podajesz lek, badz sól fizjologiczną:) i nie meczysz dziecka z odciąganiem noska aplikatorem (frida, badz merimerem). Ja miałam to samo z odciąganiem, płacz, wręcz krzyk jak tylko zbliżałam się do nosa... krople nasivin0.01 pomogły i leżenie na brzuszku,żeby katarek spływał... Słyszałam, ze pomaga tez eukaliptus kilka kropel na poduszeczke, mi niestety nie pomogło:(((
Honey no właśnie my dzis na wizycie dostaliśmy ten nebulizator a u nas jest taki problem ze kacper nie da sobie absolutnie odciągnąć katarku czy nawet zapuścić kropli.Ostatnio nawet nie daje sobie chusteczką wytrzeć tego co mu spływa.Na dzisiejszej wizycie(bo pierwsza była we wtorek i wtedy dok.zapisała amotaks którego nie braliśmy i jak się dziś okazało nie trzeba było) pani dała zyrtek syrop prawoślazowy (elofen absolutnie nie dało rady aplikować) i ten nebulizator.mam nadzieję że to wszystko razem da efekt i nie będę musiała sięgać po antybiotyk.
Zależy ile ma Twoja pociecha. Myślę, że o tej porze roku, normalne jest kaszel i katar ze względu na pyłki itd. Mój 10miesięczny syn miał 2 tygodnie katarek i oczka mu łzawiły bardzo.... dostawał nasivin (ale nie za często) i trochę pomagało. Jeśli chodzi o kaszel to warto na to zwrócić uwagę, bo może oskrzela zaatakować... Zawsze możesz lekarzowi powiedzieć, że póki co nie chcesz dawać antybiotyków, tylko coś lżejszego, żeby maluszkowi kaszelek ulżył...
Witam, miałam podobną sytuacje, gdzie leczyłam malca sposobami domowymi, odciagalam katarek fridą( badz innym aplikatorem), kropiłam solą fizjologiczną, badz wodą morską, oklepywałam plecki, kładłam na brzuszku i w pozycji połsiedzącej.. i nic nie pomagało... okazało się że malec ma zapalenie oskrzeli( bez gorączki),więc ja odradzam- zawsze warto skonslutować sie z lekarzem, gdzie nasz malec nie wydmucha noska i cała wydzielina splywa na oskrzela...Ogromą pomocą okazał się nebulizator, wyleczyłam malca bez antybiotyków, teraz gdy tylko pojawi sie katar inhalacje dzialają cuda, a to tylko sól fizjologiczna gorąco polecam!! honey
